Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

Szkoła Podstawowa nr 2 im. Stanisława Konarskiego w Tarnowie

W ostatnim tygodniu maja 2007 r. uczniowie klas III a i III b wraz z wychowawczyniami przebywali na zielonej szkole w Krynicy. Niektórzy z nich chętnie podzielili się swoimi wrażeniami z wyjazdu. Poniżej zamieszczamy wspomnienia kilkorga uczestników. Zapraszamy do lektury, a także do obejrzenia zdjęć.

Zdjęcia


Kinga Bieniarz

    Bardzo długo czekaliśmy na ten dzień! To dzień wyjazdu do Krynicy. Wyjeżdżaliśmy o godzinie 7:00 z parkingu przy Kościele Archanioła Gabriela .Zaraz po podróży, która trwała dwie i pół godziny, w pensjonacie „Promień” przy ulicy Słonecznej 11 przydzielono nam pokoje. Mój to 105.
    W dzień przyjazdu (poniedziałek 28.05.2007 r.) zaraz po obiedzie poszliśmy na wielkie zielone boisko. Z boiska wróciliśmy dosyć zmęczeni do ośrodka. Po kolacji poszliśmy do swoich pokoi i rozpoczęliśmy przygotowania do pierwszej samotnie spędzonej nocy (dla mnie była to pierwsza noc poza domem bez rodziców). Po 22:00 udało nam się wreszcie zasnąć - nie wszyscy jednak spali spokojnie, a w środku nocy obudziło mnie chrapanie, ale nie zdradzę czyje.
    Pobudkę mieliśmy o 7:30 , a śniadanie o 8:30. Później powędrowaliśmy na Górę Parkową. W czasie wędrówki mieliśmy kilka przystanków, na których oglądaliśmy różne ciekawostki przyrodnicze. Na szczycie góry były trzy zjeżdżalnie, a jedna z nich była prawie pionowa. Do ośrodka przyszliśmy trochę „zmordowani”. Po obiedzie odrabialiśmy karty pracy, a po kolacji poszliśmy na boisko, ale nie na to zielone, lecz inne - szkolne. W środę po śniadaniu powędrowaliśmy do Muzeum Nikifora, a następnie do Starej Pijalni Wód. Po kolacji czekała na nas miła niespodzianka - nasze nauczycielki zorganizowały nam dyskotekę. Wszystkie dziewczęta wystroiły się najładniej, jak mogły, a chłopcy byli okrutnie niezadowoleni, bo musieli tańczyć z dziewczynami.
    W czwartek przed południem pojechaliśmy kolejką gondolową na Jaworzynę Krynicką na wysokość 1114 m n.p.m. Jazda na górę trwała ok. 7 minut. W jednym wagoniku jechało 6 osób. Gdy wagonik zbliżał się do szczytu, otoczyła nas gęsta mgła. Poczuliśmy się niepewnie i szybko chcieliśmy wysiąść. Na szczycie Jaworzyny Krynickiej w schronisku zjedliśmy kanapki. W drodze powrotnej w wagoniku była z nami Pani, więc spokojniej podziwiałyśmy krajobraz Krynicy, gdyż jadąc na szczyt, bałyśmy się patrzeć w dół. Po kolacji wybraliśmy się na wieczorny spacer.
    Piątek (ostatni dzień pobytu ) był bardzo pracowitym dniem, ponieważ od samego rana pakowaliśmy bagaże. Droga powrotna była bardzo męcząca. Na dworcu PKS w Tarnowie wpadliśmy w objęcia stęsknionych rodziców.


Piotr Bartosik, kl. III a

    W tym roku szkolnym nasza klasa postanowiła wybrać się na ,,zieloną szkołę” do Krynicy. Jest to miasto uzdrowiskowe, do którego ludzie przyjeżdżają, by się leczyć i wypoczywać.
    W poniedziałek rano pojechaliśmy autobusem, który odjeżdżał z przystanku obok Kościoła Archanioła Gabriela. W drodze do Krynicy podziwialiśmy piękne okolice, przyglądaliśmy się polom, lasom i jak pięknie rozwija się przyroda. Około godz. 14:00 dojechaliśmy na miejsce, gdzie czekał na nas smakowity obiad w ośrodku wypoczynkowym ,,Promień”, w którym mieszkaliśmy. Po obiedzie wyszliśmy na spacer, wróciliśmy na kolację. We wtorek po śniadaniu wybraliśmy się zwiedzać miasto. W Krynicy są dwie pijalnie wód. Jedna z nich jest ogromna, nowoczesna, pięknie oszklona, w środku jest mnóstwo kwiatów i przepiękne, duże palmy, a obok ławeczki, gdzie można siedzieć, wypoczywać, popijając wodę leczniczą.
    Druga pijalnia jest malutka, drewniana, jest tam bardzo ładnie i przytulnie. W środę wyruszyliśmy na Górę Parkową. Idąc, można było oglądać piękne widoki. Spotkaliśmy jeziorko, w którym pływał biały łabędź. Na Górze Parkowej zjeżdżaliśmy na zjeżdżalniach. Po południu graliśmy w piłkę, a wieczorem była zabawa taneczna. W czwartek byliśmy w muzeum Nikifora oraz na Jaworzynie, na której szczyt wyjechaliśmy gondolką. Z góry oglądaliśmy i podziwialiśmy okolice Krynicy. Niestety czas szybko minął, w piątek po śniadaniu wyjechaliśmy autobusem do Tarnowa.
    Te miłe chwile spędzone z naszą panią wychowawczynią, kolegami i koleżankami będę długo i miło wspominał.


Ewa Gacoń, kl. III a

    Na zieloną szkołę czekałam bardzo długo. Gdy w końcu nadszedł ten wyczekiwany wieczór w przeddzień wyjazdu, długo nie mogłam zasnąć. Myślałam, z kim będę w pokoju. Nazajutrz wstałam bardzo wcześnie, aby nie spóźnić się na zbiórkę, która była zapowiedziana na godzinę 6:45.
    Po odczytaniu listy obecności i pożegnaniu z rodzicami wsiedliśmy do autobusu kursowego. Dzięki staraniom naszych Pań przyjechał najpierw po nas, na parking koło kościoła Archanioła Gabriela. Długo machaliśmy rodzicom – potem musieliśmy jeszcze pojechać na dworzec autobusowy, żeby zabrać resztę pasażerów. Wsiadło ich chyba osiem osób, tak że musieliśmy siedzieć po trzy osoby na jednej ławce. Podróż do Krynicy trwała około trzech godzin, a gdy wreszcie dojechaliśmy i odebraliśmy nasze bagaże, trzeba było przejść 200 metrów do ośrodka ,,Promień”.
    Na miejscu Pani rozdzieliła nas do pokoi. Ja byłam w pokoju nr 104 z Jagodą, Wiktorią i Natalią. Udało się nam, bo miałyśmy swoją łazienkę. Do obiadu było jeszcze trochę czasu, więc rozpakowałyśmy bagaże. Zdążyłyśmy przed obiadem. Jedzenie było podobne do domowego. Po każdym obiedzie było pół godziny na odpoczynek i naukę. Cisza nocna była od 22:00 do 7:30 rano – pobudkę robiła nam Pani.
    Codziennie chodziliśmy do sklepów i do pijalni wód. Oprócz tego były różne dalsze wycieczki. Byliśmy na Górze Parkowej, gdzie zjeżdżaliśmy na zjeżdżalni. Każdy mógł zjechać cztery razy. Niektórzy bali się i nie zjeżdżali ani razu. Na Jaworzynę Krynicką wyjechaliśmy kolejką górską, poszliśmy tam do schroniska. Było tam dość zimno – tylko 8°C. Potem kolejką zjechaliśmy w dół i pieszo wróciliśmy do ośrodka. Byliśmy też w Muzeum Nikifora. Wieczorami bawiliśmy się na podwórku, chodziliśmy na boisko, była też raz dyskoteka, na której niektórzy chłopcy prosili dziewczyny do tańca. O dalszych planach zawsze byliśmy informowani po posiłkach.
    W dzień wyjazdu zostały ogłoszone wyniki ,,Konkursu czystości” i nasz pokój wygrał! Mieliśmy trzy godziny na spakowanie się. Otrzymaliśmy suchy prowiant i poszliśmy na dworzec autobusowy. Podróż minęła nam szybko i byliśmy już w Tarnowie, gdzie czekali na nas rodzice.
Nigdy nie zapomnę tego wyjazdu.


Ania Witek

    W dniu 28.05.2007 r. wyjechaliśmy do Krynicy na Zieloną Szkołę.
 Na miejsce dojechaliśmy autobusem w godzinach popołudniowych. Zamieszkaliśmy w ośrodku wypoczynkowym „Promień” . Po rozpakowaniu się, zjedliśmy obiad, a następnie poszliśmy na zielone boisko. W trakcie powrotu z boiska, wstąpiliśmy do sklepu. Później była kolacja, wszyscy umyli się i poszli spać. Przez kolejne cztery dni, śniadania, obiady, i kolacje były o tych samych porach i bardzo nam smakowały. Jednak najwięcej przyjemności sprawiały nam atrakcje, takie jak: wyjście do pijalni, na Górę Parkową, wyprawa na Jaworzynę kolejką gondolową, zwiedzanie muzeum Nikifora, dyskoteka. W piękniej pijalni, można było skosztować wód mineralnych i podziwiać wspaniałe rośliny. Na Górze Parkowej zjeżdżaliśmy na super zjeżdżalniach. Z kolejki gondolowej, która zawiozła nas na Jaworzynę, widzieliśmy piękne krajobrazy. W muzeum Nikifora obejrzeliśmy film o wielkim artyście, jego prace i warsztat, na którym tworzył. W ostatni wieczór mieliśmy dyskotekę, na której dobrze się bawiliśmy. W naszych pokojach utrzymywaliśmy porządek.
    Myślę, że wyjazd na zieloną szkołę był bardzo udany i wszyscy byli zadowoleni.


Bartosz Stężowski, kl. III a

    Pełnego słońca poranka, pewnego poniedziałku, wyjechaliśmy na zieloną szkołę. Podróż rozpoczęliśmy autobusem z dworca PKS. Po trzygodzinnej jeździe, byliśmy tuż przy naszym pensjonacie. Pensjonat o miłej nazwie „Promień” przywitał nas gościnnie. Sporo czasu zajęło nam wypakowanie się z toreb, walizek i plecaków. Pani przydzieliła nam pokoje. Nasz pokój był trzyosobowy. Mieszkałem w nim z moimi przyjaciółmi. Po pysznym obiedzie, wyruszyliśmy na długi spacer po Krynicy. Kiedy wróciliśmy, był czas na wspólną zabawę i gry. Po zabawie zjedliśmy kolację. Pozostał nam czas na kąpiel i łóżko. Tak zakończył się pierwszy dzień.
    Następnego dnia pobudka była o godz. 7:30. Mieliśmy tylko godzinę do śniadania. Po pysznym posiłku wyruszyliśmy do nowej pijalni. Po drodze kupowaliśmy pamiątki. Wróciliśmy na obiad. Po obiedzie spędziliśmy czas na zielonym boisku, gdzie każdy miał co robić. Po powrocie wygłodzeni, zmęczeni i spragnieni zjedliśmy kolację, popijając herbatą.
    Kolejny dzień zaczął się od przygotowania do wyjścia na Górę Parkową. Wyjście na szczyt było bardzo męczące. Odpoczęliśmy na ślizgawkach, potem każdy kupił jakąś pamiątkę. Pełni radości wracaliśmy na obiad. Po kolejnym pysznym obiedzie poszliśmy na betonowe boisko. Graliśmy w różne gry piłką, a dziewczynom spodobało się chodzenie po oponach. Zadowoleni wróciliśmy na kolację. Po kolacji, po raz pierwszy było więcej czasu na gry. Trochę późno zasnęliśmy. Rano po śniadaniu udaliśmy się autobusem pod Jaworzynę. Na górę wyjechaliśmy kolejką gondolową. Było super. Zwiedzając Jaworzynę Krynicką i jej przystanki doszliśmy do schroniska. Ogrzaliśmy się trochę i zjedliśmy małą przekąskę. Na dół wróciliśmy kolejką gondolową. Następnie szliśmy przez pola, lasy i łąki pełni radości. Trochę spóźnieni dotarliśmy na obiad, który bardzo nam smakował. Po obiedzie był czas wolny, niektórzy zaczęli się pakować, niektórzy robili zadane zadania. Tak zeszło do kolacji.
    Następnego ranka po śniadaniu wszyscy pakowaliśmy się całkowicie. Idąc raźnym krokiem, doszliśmy do stacji PKS. Sporo czasu poświęciliśmy na czekanie na autobus. Po trzech godzinach jazdy wróciliśmy szczęśliwi do Tarnowa, gdzie odebrali nas rodzice. W domu cały wieczór opowiadałem wrażenia z wycieczki.


Copyright © 2018 Szkoła Podstawowa nr 2 im. S. Konarskiego w Tarnowie Rights Reserved.